BLACK FRIDAY Rabat -7% na zamówienia powyżej 15 kg! Tylko do 23.11 Kod > black <

Zmysł smaku, czyli jak uatrakcyjnić wizerunek marki

Żyjemy w czasach niesamowicie dynamicznego rozwoju, które przynoszą wiele godnych podziwu produktów i usług. Każdego dnia powstają kolejne nowe firmy, które dołączają do zaciętej walki o Twoją uwagę.

Głównymi narzędziami marketingowymi są media wizualno-dźwiękowe (billboardy, telewizja, Internet, smartfony). Dlatego warto kreować wizerunek marki wykorzystując także pozostałe zmysły.

O ile nie każdy produkt i usługa może oddziaływać na smak, węch, czy dotyk – tak istnieją rozwiązania, które pozwalają firmom na skuteczne działania w tym obszarze. Jak zmysł smaku może rozbudować wizerunek marki i uatrakcyjnić jej postrzeganie?

 

„Smakuje jak u mamy”

Ile razy mogliśmy usłyszeć, gdy ktoś porównywał lub rozpamiętywał smak, który mocno zakodował się w pamięci – na przykład przywołując smaki ze swojego dzieciństwa. Mimo że smak można precyzyjnie określić jedynie za pomocą wzoru chemicznego to jego zapamiętywanie polega na osobistym doznaniu zakodowanym w pamięci zmysłowej.

Interesujące jest to, że taki bodziec może przywoływać liczne wspomnienia i odczucia, ponieważ ośrodek smaku jest powiązany z układem limbicznym (odpowiadającym za emocje) i hipokampem (elementem odpowiedzialnym za pamięć). Zmysł ten jest tak czuły, że pozwala nam z niesamowicie dużą precyzją rozpoznawać charakterystyczne smaki, a przy tym przypomnieć z dużą szczegółowością moment z życia, w którym nastąpił punkt styku.

Tę zależność już dosyć dawno zaczęli wykorzystywać specjaliści od brandingu, czyli kreowania wizerunku marki. Zaczęto skupiać się na wykorzystywaniu zmysłu dotyku, smaku i węchu w celu wyróżnienia się i budowania skojarzeń z marką. Przykładem może być marka Colgate, która dokłada dużych starań, aby wszystkie produkty (pasty, płyny, nici dentystyczne) miały ten sam charakterystyczny smak.

 

A co, kiedy produktu lub usługi nie można posmakować?

Wtedy marka może oddziaływać na zmysł odbiorcy za pomocą produktów wspierających. Przykład? Krówki firmowe. Są atrakcyjnym narzędziem marketingowym.

Słodycze to coś, co od zawsze cieszy się szczególnie dużą popularnością niezależnie od wieku konsumenta. Według badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia w 2016 roku, zaledwie tylko 4% Polaków nie kupuje słodyczy.

Argumentem również jest to, że podczas raczenia się łakociami produkujemy endorfiny odpowiedzialne za odczuwanie szczęścia i poprawiające samopoczucie. Zresztą nie bez powodu popularne jest powiedzenie „osładzać sobie życie”, czyli czerpać więcej przyjemności.

Warto wykorzystać słodkości w działaniach marketingowych i kreować wizerunek marki oddziałując na zmysł smaku. Dobrej jakości krówka zawinięta w papierek z logo Twojej marki może być niczym pendrive noszący najlepsze wspomnienia. Tyle tylko, że dotyczy doświadczeń nabytych podczas kontaktu z produktem lub usługą oraz całym procesem obsługi klienta w Twojej firmie.

Dodatkowo możemy wykorzystać potencjał nadruków wewnątrz opakowania i umieszczania komunikatów np. Słodkich chwil życzy (nazwa marki). Czy też stosowania zabawnych i wciągających tekstów, podobnie jak robi to znana wszystkim marka napojów Tymbark.

Kilka słów będzie stanowić nawiązanie przyjemnego dialogu między marką, a jej odbiorcą i ociepli wizerunek firmy. Zachęcam więc wszystkich do stosowania takich materiałów reklamowych, dzięki którym możemy poprzez oddziaływanie na zmysły wspomóc zapamiętywanie naszych marek i reklamować się w niebanalny sposób.

 



Marcin Tkaczyk - Brand Designer

Marcin Tkaczyk – Brand Designer

Zajmuje się kreowaniem wizerunku marek poprzez opracowywanie strategii, identyfikacji wizualnej, wzornictwo oraz działania marketingowe.

www.marcin-tkaczyk.pl

Kamil

Cukrówki to nie tylko słodycze, ale również najlepszy słodki upominek.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów